Samira Elagoz – studentka, która postanawia w ramach swojej pracy dyplomowej nakręcić film dokumentalny – nagrywa swoje pierwsze spotkania z mężczyznami, którzy odpowiedzieli na jej ogłoszenie na craigslist.com. Od początku wiedzieli, że będą nagrywani, nie zobaczą się z Samirą ponownie, a sami też będą mogli stać się po części twórcami filmu, biorąc kamerę do ręki. Co z tego wyszło?

Może kogoś dziwić albo nie, ale spotkania te w głównej mierze opierają się na seksualności. Nie stricte na seksie, ale na seksualności właśnie. Mężczyźni ci albo ją pokazują, albo o niej mówią, czasem wciągając w to naszą bohaterkę-reżyserkę. Łatwo można wysnuć wnioski, że faceci o niczym innym nie myślą, że w głowie im tylko jedno, a kobiety w sumie nie różnią się od nich aż tak bardzo – spójrzmy tylko na Samirę. Taaak, ale to dopiero wierzchołek góry lodowej.

Seksualność jest czymś, co człowieka w dużej mierze określa. Określa także nasze relacje z innymi, nasz do nich stosunek(!). Jednocześnie jest czymś, o czym nie rozmawia się wcale tak łatwo, a już na pewno nie z obcymi. Jest tak ważnym punktem naszej osobowości, że często nie chcemy o niej opowiadać z obawy o to, że będzie to pewnym aktem odsłonięcia się, rozebrania(!). Co więc dzieje się, kiedy spotykamy kogoś, kogo prawdopodobnie nie zobaczymy już nigdy więcej, kogoś z kim możemy być szczerzy? Niech dodatkowym atutem będzie fakt wystąpienia w filmie. Tym samym – pokazania światu części swojej osoby, tej najbardziej ukrytej, tej najintymniejszej.

Bohaterowie „Gwiazd ogłoszeń drobnych” to eklektyczny wybór mieszkańców Amsterdamu, Berlina i Tokio. W większości przypadków nie wiemy, czym się właściwie na co dzień zajmują, czy mają rodziny, dzieci. Mamy tylko ich osobę. I kilka minut na ekranie, podczas których zostajemy wciągnięci w ich świat.  Reżyserce udało się dokonać czegoś bardzo trudnego – nakręcić film, w którym nie brak ironii, sarkastycznych żartów, nieraz wypowiadanych przez samych bohaterów, ale jednocześnie: film, który nikogo nie wyśmiewa.

Pewne praktyki czy styl życia poszczególnych postaci mogą nam się nie podobać, ale zarówno zachowanie Samiry na ekranie, jak i sposób prowadzenia akcji – zupełny brak komentarza – sprawia, że sami też przestajemy ekranowych bohaterów oceniać. Co ciekawe, widz odnosi wrażenie, że bardzo dobrze zna tę osobę, że został dopuszczony do czegoś bardzo intymnego i nawet jeżeli nie identyfikujemy się bezpośrednio z ty, co oglądamy, to postanawiamy zachować to dla siebie.

Reżyserka dopiero zaczyna swoją przygodę z filmem, jest to dla niej nowe medium i może właśnie dzięki temu „Gwiazdy…” mają w sobie niezaprzeczalną świeżość. Ci, którzy zdecydują się zobaczyć film, na pewno docenią montaż segmentu z Magikiem.

 

„Gwiazdy ogłoszeń drobnych” reż. Samira Elagoz, Finlandia/Holandia, 2016

 

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o

wpDiscuz